|
Sprawdź?
__________________
Był sobie ptaszek, który odlatywał zimą na południe. Dopadła go jednak śnieżyca i spadł na ziemię. Już prawie zamarzał, kiedy obok przechodziła krowa i nasrała na ptaszka. Ciepły krowi placek sprawił, że ptaszyna odtajała. Powrót do życia spodobał się stworzeniu na tyle, że zaczęło ćwierkać radośnie. Nadszedł kot, który chciał się przekonać, skąd to całe zamieszanie. Zapytał, czy może pomóc, zobaczył, że ma przed sobą posiłek i pożarł ptaszka. A teraz morał tej bajki i to nie jeden. Nie każdy, kto na ciebie sra jest, jest twoim wrogiem. Nie każdy, kto przychodzi z pomocą, jest twoim przyjacielem. Jeśli natomiast jest ci ciepło i odczuwasz szczęście, nawet siedząc po uszy w gównie, trzymaj mordę na kłódkę.
|