cool story:
Sytuacja miała miejsce dzisiaj, godzina bliżej nieokreślona (było na pewno rano coś około 9~ więc jeszcze nie kontaktowałem). Wsiadając do samochodu kuzynka całkiem serio zaczęła się przyglądać nad tylnią lampą mojego samochodu, potem wchodząc do środka pyta się mnie całkiem poważnie co mi się stało z lampą? To się pytam, z jaką lampą i od razu się zaczynam zastanawiać co za HUJ mi mógł ją zbić bo przecież nigdy w nic nie przywaliłem ani nic. Nie minęły więcej jak 3 sekundy a już zdążyłem się znaleźć na dworze z wielkimi oczami a kuzynka całą parą "PRIMA APRILIS!", wkurwiłem się. Całą następną część dnia spędziłem na robieniu kawałów innym, musiałem się zemścić.
Wiem, nic ciekawego, ale jednak postanowiłem się podzielić.