Proporcjonalnie do ceny prawnika. Ale w tym wypadku nie można stracić.
Czy ktoś z was ma jakiekolwiek pojęcie o prawie? Chyba nie... U nas prawnicy biorą przy tak błahych sprawach kasę odrazu, a nie procent od wygranej sprawy. Przyjmując, że głupia porada kosztuje min. 100 zł a tu dochodzi reprezentowanie w sądzie, składanie dokumentów to wątpię że odzyskane 500 zl wystarczy. Bo o znaczącym odszkodowaniu możemy zapomnieć. Btw. Żyjemy w Polsce