Dla szczeniaków hasło wolność zaczyna się i kończy na zalegalizowaniu marihuany. To jest jakaś kpina. Ja mówiąc o wolności mam na myśli, że jak np. Wejdę do samochodu to sam zadecyduję czy zapnę pasy, jak w przyszłości będę miał dzieci to sami zadecydujemy czego chcieliby się uczyć w szkole i po ile godzin lekcyjnych a nie tak jak jest teraz nakazywane po X godzin religii lub etyki i X godzin matematyki (tak samo z innymi przedmiotami.) To samo tyczy się lekarstw. Gdy wejdę do apteki to chciałbym mieć prawo kupić dowolne lekarstwo jakie chcę. Na jaką cholerę te recepty? Nasz rząd robi z nas debili, myśląc że my tylko czekamy na to żeby kupić lekarstwa na receptę i się nimi otruć. A jak faktycznie trafi się taki człowiek to w sumie dobrze - zawsze jednego idioty mniej. Przecież gdy człowiek będzie chciał się skonsultować z lekarzem na temat danego lekarstwa to i tak to zrobi. To samo tyczy się tej marihuany, ale nie o nią tutaj tylko chodzi - zrozumcie to wreszcie.
Mógłbym wymieniać więcej, ale po co ? Dla szczeniaków i tak wolność to marihuana i nic więcej. Dla mnie to jest osobiście chore, że DEBILE i MĄDRZY ludzie w wyborach mają po jednym głosie... Niestety w tym kraju mamy więcej debilów dlatego wyniki wyborów są takie jak widać. Dlatego nie popieram tej przeklętej demokracji.
Recepty są też po to, by ludzie nie mieli możliwości ćpania, tzn lekomanii, btw lekarz nie może sam sobie wypisać recepty, tylko musi to zrobić inny lekarz;] I wszystkie recepty są sprawdzane i kontrolowane dlatego gdy kupujesz lek to babka bierze od Ciebie recepte, a nie ją po prostu drze i wyrzuca.
Co do reszty postu to się zgodzę ;/
Hmm nie rozumiem w sumie na chuj mi wiedzieć jak DOKŁADNIE np. sklonować coś

, fajnie wiedzieć to dodatkowo, ale kurde, żeby robić to przez 5 lekcji i kończyć dużym sprawdzianem podczas gdy to się i tak nam nie przyda bo:
- nie ma możliwości prawnych by klonować coś
- na to trzeba mega skilla
- na to trzeba laboratorium
a tymczasem na informatyce robimy word'a >.< hmm html,c++ itd. myślę bardziej by się przydały gdyż taką wiedzę można od razu bezpośrednio WYKORZYSTAĆ i nie idzie to nam na marne, wiem wiem, że takie rzeczy to w technikum, ale cóż wybrałem liceum, tyle też, że liceum ponoć przygotować ma człowieka jako jednostkę gotową na podjęcie dowolnego kierunku studiów (przynajmniej teoretycznie) oraz ogólnie wykształconą, a wiedza powinna być dla nas użyteczna.
Problem w tym, że polskie szkoły są daleko w tyle, uczy się dużo o rzeczach bardzo zaawansowanych danych kierunków, ale ta wiedza jest czysto teoretyczne i nie dająca żadnych uprawnień czy "specjalizacji", tyle można sobie poczytać w wikipedii lub pooglądać na discovery, ale za oglądanie nie wystawiają ci durnego stopnia.
Ciekawe, to tak jakby uczyli nas w szkolę czegoś w typie "jak to jest zrobione", a potem jebud sprawdzianik
Ale to się nie zmieni przez mentalność ludzi, którzy rządzą tym krajem ;/