Aby oderwać się trochę od rutyny na tym zacnym boardzie. W czasach, kiedy Tibia już nie jest tym co dawniej...
Postanowiłem napisać taki temat. Chodzi o to, abyście opisywali swoje początki właśnie w Tibii, jak zaczynaliście, jak się dowiedzieliście o Tibii, Wasze pierwsze wpadki, pierwsze światy, pierwsze PvP...
Zacznę od siebie:
Było to zza czasów 7.4~, brat dowiedział się o Tibii od kumpla, po czym zainstalował grę na moim komputerze - wtedy właśnie go opierdoliłem i wyśmiałem... 2 dni później sam to ściągnąłem i zainstalowałem, bo słyszałem, że dużo ludzi się w to bawi. No i zacząłem - pierwszy świat: Iridia, nicku nie pamiętam, chyba z 10 godzin wbijałem 3 level, oczywiście nie sam, bo prosiłem o pomoc kumpla, który grał już w to wcześniej (że też mu się chciało
), z początku, nie wiedziałem jak wejść do kanału - tu chyba większość miała problem ;d. No ale jakoś poszło - wylądowałem na mainie (oczywiście również szukałem z 5 godzin, jak to zrobić, a co gorsza na mainie wyszedłem na 12 levelu, przez co byłem później nie źle w plecy). Więc byłem już na mainie - wkurwiłem się, bo już się tak przyzwyczaiłem do Rookgardu, że szlag mnie trafiał kiedy musiałem odkrywać nowe tereny. Pierwszym miejsce w jakie się udałem to statek w Thais - obszedłem każdą kratkę, znalazłem "teleskop", następnie chyba z 10 minut kminiłem, jak przez niego 'spojrzeć' :$, po czym kolega uświadomił mnie, że się nie da. 
Później nie zbyt pamiętam, co już robiłem, ale jeśli chodzi o PvP, to rzecz miała miejsce na Cyklopach w Thais, ktoś mnie zaatakował kiedy nie wiedziałem co się dzieje i co mam robić. Nie długo potem ujrzałem słynny już wtedy napis "You are dead.", stres był niesamowity, tak duży że postanowiłem przestać w to grać... jednak uzależnienie już wtedy we mnie było - zainstalowałem grę ponownie po 2 godzinach
. Tak expiłem aż do 30~ pare levela, kiedy kupiłem PACC i niedługo później zostałem zhackowany
. Jako, że już wcześniej usłyszałem o czymś takim jak "OTS" to postanowiłem poszukać więcej informacji na ten temat... no i trafiłem, na swój pierwszy serwer o nazwie: Dark Tower, tamtejszy klimat był nie samowity... po pierwszym zalogowaniu zacząłem zbierać najgorszy syf z ziemi, myśląc, że to, tak samo jak na RL. jest coś warte... Skille rosły z dnia na dzień, aż znalazłem się w tym miejscu
.
Postanowiłem napisać taki temat. Chodzi o to, abyście opisywali swoje początki właśnie w Tibii, jak zaczynaliście, jak się dowiedzieliście o Tibii, Wasze pierwsze wpadki, pierwsze światy, pierwsze PvP...
Zacznę od siebie:
Było to zza czasów 7.4~, brat dowiedział się o Tibii od kumpla, po czym zainstalował grę na moim komputerze - wtedy właśnie go opierdoliłem i wyśmiałem... 2 dni później sam to ściągnąłem i zainstalowałem, bo słyszałem, że dużo ludzi się w to bawi. No i zacząłem - pierwszy świat: Iridia, nicku nie pamiętam, chyba z 10 godzin wbijałem 3 level, oczywiście nie sam, bo prosiłem o pomoc kumpla, który grał już w to wcześniej (że też mu się chciało
Później nie zbyt pamiętam, co już robiłem, ale jeśli chodzi o PvP, to rzecz miała miejsce na Cyklopach w Thais, ktoś mnie zaatakował kiedy nie wiedziałem co się dzieje i co mam robić. Nie długo potem ujrzałem słynny już wtedy napis "You are dead.", stres był niesamowity, tak duży że postanowiłem przestać w to grać... jednak uzależnienie już wtedy we mnie było - zainstalowałem grę ponownie po 2 godzinach